Konflikt w starostwie gnieźnieńskim nadal trwa „jak Lenin?”

Dziś ponownie stałem się obiektem przepychanki między pracownikami a dyrekcją Starostwa z Reymonta. Jak widać spotkanie z Starostą niewiele dało. Tak samo jak cykliczne spotkania z Kierownik PODGiK. Mimo zapewnień jej i dyrekcji nadal niewiele się zmienia i tylko bieganie między pokojami może pomóc. Nadal obieg dokumentów jest niekompletny. Poziom kontrolujących (inspektorów!!) przypomina walkę z wiatrakami i to bardziej w stylu Rewizora Gogola stanowiąc odprysk dominacji CCCP na barkach wykonawstwa.

Jak uczy historia (tylko chłonących wiedzę) koło fortuny kręci się. Szkoda że niektórzy budzą się dopiero po drugiej stronie „lady”. Kto nie rozumie to dodam tyle: było się uczyć?

Za pół roku czeka nas widok kolejnego przebudzonego, a może wcześniej? Z aktualności wyszedł felieton, ale może to dobrze?

About Bogumił Szyda

uprawniony od 1995r., do innych rzeczy dużo wcześniej ;)
Wpis należy do kategorii: Aktualności. Bezpośredni link.

Dodaj komentarz